Nie zostawiajmy tego!

Nie zostawiajmy tego!

Nie należę do wymyślających historyjki, ględzących zgredów. I daję Wam słowo, że wszystko poniżej to prawda.

Bank Millenium. Czekam nieco zirytowany na obsłużenie przez konsultanta, który jakiś dziwnie podekscytowany biega po oddziale, coś konsultując to telefonicznie, to z koleżanką z banku Millenium! Czeka na niego starszy mężczyzna w wieku plus minus 70 lat. Bardzo schludny, zadbany. Z tych, którzy pozwalają nam wszystkim wierzyć w godną starość. Sympatyczny. Wraca do niego obsługujący go pracownik banku. I nie wierzę w to, co słyszę. Nie wierzę, bo te historie zawsze wydawały mi się wyssane z palca. A ta? Przysięgam raz jeszcze, że prawdziwa.

Zadzwonił do niego zastępca komendanta wojewódzkiego policji. Tak sądził starszy pan, bo uwierzył. Został pouczony, że najprawdopodobniej wkrótce otrzyma sms o dokonanych na jego koncie operacjach. Ma się absolutnie nie konsultować z bankiem Millenium! Trwa śledztwo w sprawie przekrętów i najprawdopodobniej któryś z pracowników banku jest zamieszany w przestępczą aferę. Ma dać policji dwa dni. Daje je. W efekcie jego lokaty zostały zlikwidowane a pieniądze przetransferowane.

Starszy pan jeszcze nie wie, że pieniędzy nie odzyska już nigdy. Nie wiem ile lat zbierał pracowicie swoje oszczędności. Wiem co czuje. Frustrację. Wszechogarniający smutek i dojmujące wrażenie nieporadności życiowej.
Pisząc te słowa, chcę przede wszystkim go pocieszyć. Bo jest dokładnie odwrotnie. Podli ludzie wykorzystali jego najlepsze cechy. Chciał być przydatny. Pomóc władzy, która przecież ratuje innych przed cwaniakami.

Zapewne poczuł się nawet wyróżniony, że właśnie jego poproszono o pomoc. Zostało zapewne mocne postanowienie, że nikomu już nie uwierzy. Szanowny Panie, prawie miałem łzy w oczach słuchając Pana. Pan nawet nie wiedział, że jestem. Pozostałem pełen szacunku dla tego jak Pan zachował się mimo naiwności. I złości na ludzką podłość.

Drodzy Czytelnicy, miarą naszej przyzwoitości jest to, że chronimy to, co w człowieku piękne. Zróbmy, co należy. Informujmy, uczmy. Nie zostawiajmy samych ludzi, którzy stają się bezbronni tylko dlatego, że są zbyt ufni. Nazywamy ich czasem staroświeckimi. A są ludzcy. I ucząc ich ostrożności, uczmy się od nich tak pojętego człowieczeństwa.

Dariusz Jezierski