Kiszonki to samo zdrowie

Kiszonki to samo zdrowie

Kiszenie warzyw i owoców to jeden z najstarszych sposobów przechowywania żywności. Pozwala on nie tylko zamknąć odrobinę lata w słoiku, by cieszyć się nim w środku zimy.

Kiszonki to cenne źródło probiotyków, witamin z grupy B, A, K, C i E, a także minerałów, takich jak potas, magnez, żelazo i wapń oraz błonnika.

Co można zakisić?

Do najpopularniejszych produktów żywieniowych poddawanych procesowi kiszenia, a więc fermentacji, należą ogórki gruntowe i kapusta (ewentualnie z dodatkami, np. marchewki, czosnku, liścia laurowego, kminku).

Do kiszenia nadają się także – wśród warzyw – fasola szparagowa, marchew, pomidory, biała rzodkiew, czosnek, cebula, bakłażan, kalafior, papryka, botwinka, a także buraki, z których można następnie wykonać aromatyczny barszcz, natomiast wśród owoców jabłka, wiśnie, śliwki, cytryny.

Korzyści ze spożywania kiszonych produktów

Proces fermentacji produktów, zachodzi przy udziale bakterii mlekowych, których w kiszonkach znajdziemy całe mnóstwo. Wywierają one bardzo pozytywny wpływ na układ trawienny człowieka, a także odpornościowy, gdyż zależy on w dużej mierze od jakości mikroflory jelitowej.

Oprócz tego ukiszone owoce i warzywa mają zastosowanie przy zwalczaniu zaparć oraz wykazują działanie antyoksydacyjne – przeciwdziałające starzeniu i degeneracji komórek organizmu, a dzięki zawartości witamin i minerałów, przyczyniają się do szybszego usuwania toksyn z organizmu.

Jak przebiega kiszenie

Proces kiszenia możemy podzielić na dwie fazy. W pierwszej, która trwa około 3 dni, należy kiszonkę ułożyć do otwartego naczynia – może to być słój lub kamionkowy garnek – po czym odstawić w temperaturze ok. 15-20 stopni Celsjusza. Następnie naczynie należy zamknąć, odcinając dopływ powietrza do procesu fermentacji, zatrzymując w ten sposób jego proces, a także uniemożliwiając powstania pleśni. Tak przygotowane przetwory należy przechowywać w ciemnym miejscu.

Żaneta Siewierska-Mrozek