Dobre ziółka! (2)

Dobre ziółka! (2)

Wiosenny reset, czyli wspaniała pokrzywa!

Rośnie wszędzie. Bo to tak zwana roślina ruderalna. Lubi to, co pozostanie po gospodarowaniu przez człowieka – zwalone budowle, zapomniane płoty, ruiny. Właśnie wraz zresztą przyrody wystrzeliła w górę, pięknie zielona i świeża. I właśnie teraz jest dla nas najcenniejsza.

Napisała Danuta Wawiłow taki wierszyk:


Stoi pod płotem pokrzywa
i patrzy na wszystkich krzywo.
Nikt jej nie lubi na świecie!
Nikt z niej wianuszków nie plecie
i do bukietów nie zrywa!
Każdy ją tylko przezywa!
Biedna, ach, biedna pokrzywa!
Przechodził chłopiec przez drogę –
pokrzywa cap go za nogę!
Przebiegło wesołe prosię –
pokrzywa łup je po nosie!
Stoi pod płotem pokrzywa,
okropnie jest nieszczęśliwa.

Wszystko jasne, boimy się pokrzywy bo parzy i odstrasza. Tymczasem ta pospolita roślina dosłownie cała poświęca się, aby być przydatna innym. Do czegóż ona nie była już wykorzystywana! Mało kto wie, że w XVII wieku była cenioną rośliną włókienniczą i powszechnie noszono utkane z jej włókien koszule. Zawsze była cenioną karmą dla zwierząt. Oczywiście w postaci mieszanek, kiszonek, lub sparzonego ziela, bo wtedy traci swoje piekące właściwości. Porównuje się ją z roślinami motylkowymi i posiada do 30% łatwo przyswajalnego (bez błonnika) białka. Spożywali ją zresztą także ludzie, bo jest prawdziwą bombą witaminową i ma rozliczne właściwości lecznicze. Jako ciekawostkę podam jeszcze, że pokrzywę można stosować do zaprawiania piwa, barwienia, wyrobu papieru, oleju i konserwowania żywności. I proszę mi uwierzyć, że można wymienić jeszcze więcej jej zastosowań. Może Państwo podpowiedzą, lub nawet podadzą jakieś Wam tylko znane przepisy? Omlet, zupa, piwo, sałatka… Czekamy 🙂

Pora na jej lecznicze wartości. Dlaczego od niej zaczynam mój cykl? Otóż to doskonałe zioło na rozpoczęcie swojej przygody z zielarstwem i ziołolecznictwem. Możemy oczywiście kupić w sklepie zielarskim lub w aptece suszoną pokrzywę. Ale po co, skoro można inaczej?

Najpierw jednak przekonajmy się, że warto. Przede wszystkim aby wpuścić wiosnę także do naszego organizmu i zwyczajnie odżyć po zimie, wystarczy dwa tygodnie, w których będziemy pili dwa razy dziennie herbatkę (napar) ze świeżej pokrzywy. Jak ją przygotować? Proszę bardzo!

Załóżmy cienkie gumowe rękawiczki i idźmy na zbiór pokrzyw. Ścinajmy przeznaczonymi tylko do tego nożyczkami jedynie górne części nieprzekwitniętyvh (!) pokrzyw. Jak duże części? Podzielmy sobie pokrzywę wzrokiem na 3 równe części. Zetnijmy tę najwyższą. Nie tylko liście ale całe ziele.Nie wkładajmy ich do woreczka (broń Boże foliowego!) ale do specjalnie do tego nam służącego koszyka. Nazbierajmy ich na tyle dużo, aby wystarczyło ich na 4 parzenia (2 dni) bo potem lekko traci swe właściwości, na których nam zależy w herbatce wiosennej. W domu pokrzywę posiekajmy dość drobno, ale nie bardzo drobno i opłuczmy na sitku. Herbatkę zaparzajmy najlepiej w czajniczku (wielkość w zależności od ilości osób) w proporcjach – 4 łyżki siekanki na pół litra wody. Zalewajmy pokrzywę wrzątkiem i od razu zamieszajmy i przykryjmy. Zaparzamy ją 6 minut. Po 3 minutach mieszamy i dodajemy do niej ewentualnie plasterek cytryny, troszkę startego imbiru itp. według uznania. (Nie zapomnijmy jej znowu przykryć) Ja jednak przez pierwsze dwa tygodnie polecam samą pokrzywę. Absolutnie nie dodajemy do niej cukru.

Pamiętajcie Kochani, żadna suplementacja nie zastąpi Wam tych 28 herbat podczas dwutygodniowej kuracji. Zobaczycie, że z pokrzywą będziecie za pan brat już na zawsze.

To typowa wzmacniająca i oczyszczająca organizm kuracja wiosenna. A na co jeszcze „dobra jest” pokrzywa?

Przede wszystkim ma lekkie działanie moczopędne i przeczyszczające. Jak mało które zioło przyspiesza wydalanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii, w tym podczas różnego rodzaju terapii. Jest pomocna w leczeniu cukrzycy typu 2. Z powodu dużej zawartości żelaza jest polecana przy anemii. Znakomicie zwiększa odporność organizmu na wszelkiego rodzaju wirusy.

Dziś interesuje nas jej działanie podstawowe. Uznajemy za pewnik, że za sprawą bogactwa witamin i pierwiastków śladowych wpływa dodatnio na procesy przemiany materii, pobudza działalność gruczołów wydzielania wewnętrznego. Z powodu flawonoidów, garbników i witaminy K działa przeciwkrwotocznie, zwiększa poziom hemoglobiny i liczbę erytrocytów, poprawia perystaltykę jelit.  Nie wystarczy jak na wiosenną herbatkę? A zatem do dzieła! Zbierajcie pokrzywę sami a spacer, który w tym celu zrobicie będzie dodatkowym plusem Waszej wiosennej kuracji.

Dariusz Jezierski